A password will be e-mailed to you.

Po miesiącach czekania Anthony Davis wreszcie zadebiutował w złocie i purpurze. Głównie dzięki niemu, Lakers wygrali swój pierwszy mecz preseason przeciwko Golden State Warriors, ale mimo dobrego wyniku, w ich grze łatwo można było znaleźć sporo mankamentów. Między innymi o nich opowiemy Wam w najnowszym odcinku Jeziorany Podcast, sponsorowanym przez hasło „to tylko pierwszy mecz preseason, ale”.

Bohaterów dwóch

Najpierw jednak o dwójce, na którą czekali wszyscy. Anthony Davis i LeBron James wybiegli wreszcie na koszykarski parkiet w barwach Jeziorowców i wyglądali dokładnie tak dobrze jak mogliśmy się tego spodziewać. Pierwszy, w zaledwie kilkanaście minut, zdominował wysokich Warriors na 22 punkty i 10 zbiórek, drugi potwierdził, że nadchodzący sezon spędzi głównie na pozycji rozgrywającego. Liga może zaczynać się bać.

Tylko co poza tym?

O wiele mniej strasznie wyglądali niestety ci, którzy mają znajdować się obok. Zadaniowcy w składzie Franka Vogela nie zachwycili i nieważne czy mowa o Rajonie Rondo, Dannym Greenie, czy Troyu Danielsie, w grze każdego z nich można było znaleźć elementy, do których łatwo się się przyczepić. Orszak Króla po raz kolejny nie zapowiada się więc zbyt dobrze, ale z drugiej strony czego oczekiwać, skoro jego zaskakująco ważną częścią będzie chyba Dwight Howard…?

Momenty

Na sam koniec, w podcaście wspominamy najlepsze momenty w historii ekipy z Los Angeles. Czasy Magica i Kareema, Kobego i Shaqa, a nawet Arizy i Bynuma. Czy Anthony Davis i LeBron James dołączą do tych ważnych dla historii Lakers nazwisk? Na razie możemy tylko trzymać kciuki. I liczyć na to, że jaki pierwszy mecz preseason, taki cały nadchodzący rok.