A password will be e-mailed to you.

Wreszcie. Po play-offach pełnych historii i wydarzeń, których nie mogliśmy się spodziewać, Toronto Raptors zostali mistrzami NBA. Kawhi Leonard zamknął kolejną dynastię, Masai Ujiri w 12 miesięcy stworzył drużynę, która zaskoczyła świat, Kanada ma najlepszą drużynę w amerykańskiej lidze koszykówki.

Toronto!

Jest dużo rzeczy, o których moglibyśmy zacząć pisać, ale oddajmy nowym królom to, co królewskie. Po latach upokorzeń i porażek z LeBronem Jamesem, Raptors zostali mistrzami świata. Nie mamy pojęcia co stanie się z ich drużyną i co w te wakacje zrobi MVP Finałów Kawhi Leonard, ale ostatnich trzech miesięcy nikt już Kanadzie nie zabierze.

Kyle!

Redemption Game. Kyle Lowry nigdy nie był tak dobry w koszykówkę, jak był przez pierwsze 12 minut meczu numer 6. 15 punktów, 5/6 z gry, ten gruby Kyle, z którego śmialiśmy się rok, dwa i trzy lata temu, przyszedł dziś po swoje. Dostał jeszcze świetne występy od Serge’a Ibaki i Pascala Siakama, to byłaby największa historia tego meczu, gdyby nie…

Klay…

Co tu dużo pisać. O ile kontuzję Kevina Duranta możemy tłumaczyć ludzkim błędem, w przypadku Klaya Thompsona o wszystkim zadecydował chory przypadek. Skręcone ACL w kolanie każe myśleć, że Klaya zobaczymy w grze dopiero pod koniec nadchodzącego sezonu, ci niemożliwi do pokonania Warriors rozsypali się jak domek z kart.

To mogą być naprawdę zwariowane wakacje.