A password will be e-mailed to you.

Tylko 2 dni trwała radość Raptors z prowadzenia w Finałach NBA. Warriors przyszli do gry kolejnym świetnym występem duetu Steph Curry&Klay Thompson, a dużo dobra dodał też od siebie DeMarcus Cousins. Mamy serię!

27-3

To powyżej to seria Warriors na przełomie 2. i 3. kwarty. Podopieczni Steve’a Kerra rozstrzelali w tym czasie defensywę Raptors i korzystali na fakcie, że obręcze w Toronto wypluwały wszystkie rzuty ich rywali.

Defensywa Warriors

Kawhi Leonard zdobył 34 punkty, ale był też chyba jedynym zawodnikiem Raptors, który w drugim meczu zagrał lepiej niż w pierwszym. Pozostali zawodnicy z Toronto nie przypominali ludzi, którzy w miniony czwartek zawstydzali aktualnych mistrzów NBA, zarówno Marc Gasol, jak i Pascal Siakam, zaliczyli mocno rozczarowujące występy. Na 25 oddanych rzutów z gry trafili tylko 7.

Ograniczenia w ataku

Raptors oddali w tym meczu aż 38 trójek. Trafili tylko 11. Gdy Warriors wychodzili na prowadzenie, podopieczni Nicka Nurse’a jak zaczarowani wciąż decydowali się na rzuty z ósmego metra. To może być problem, jeśli nie znajdą w tej serii innych pomysłów na zdobywanie punktów.